Analizy

Go Sport bankrutuje. Ofiara sankcji? Nieprawda. Zbliżające się bankructwo widać było od lat.


W ostatnich dniach media obiegła wiadomość o złożeniu wniosku o upadłość przez spółkę Go Sport (KRS 0000028260). Firma była wcześniej kupiona od francuskich właścicieli przez singapurską spółkę Sportmaster (SPORTMASTER OPERATIONS PTE. LTD), której właścicielami są osoby pochodzenia rosyjskiego. Szczegóły dotyczące właścicieli oraz osób decyzyjnych w łatwy sposób sprawdzimy tutaj. Dramatyczna sytuacja sieci sklepów sportowych a w związku z tym niemożność regulowania zobowiązań zmusiła zarząd do złożenia wniosku o upadłość.

Faktycznie, sankcje ze strony Polski sprawiły, że pieniądze Go Sport zostały zamrożone. Firma nie mogła więc regulować zobowiązań, czego efektem było niewypłacenie pensji około 500 pracownikom za kwiecień. Ale jeżeli spojrzymy w dane finansowe, sankcje stały się przysłowiowym gwoździem do trumny budowanej od lat w postaci chronicznego braku rentowności. Spójrzmy zatem na szczegółowe dane finansowe oraz kilka ciekawych parametrów, za pomocą których możemy szybko ocenić ryzyko niewypłacalności. Zrobimy to za pomocą aplikacji eanaliza, której pakiet „Analityk” został stworzy przy udziale Polskiego Instytutu Credit Management. Analizę wykonamy dla sprawozdań za lata 2018, 2019 oraz 2020 – czyli tych najświeższych dostępnych w publicznym rejestrze eKRS.

 

RENTOWNOŚĆ

Jak wiemy, wskaźniki rentowności dzielimy na dwie podstawowe grupy: rentowność sprzedaży oraz rentowność majątku. Spośród pięciu proponowanych przez eanalizę wskaźników rentowności, tylko jeden jest dodatni, wskaźnik rentowności kapitałów własnych. Ale to mały matematyczny psikus, ponieważ strata (wielkość ujemna) dzielona przez ujemne kapitały własne dają właśnie wartość dodatnią. Zwracajmy na to uwagę w naszych „zbyt automatycznych” obliczeniach aby nie wyciągnąć błędnych wniosków. Nic tu nie wygląda dobrze, łącznie z chyba najważniejszym wskaźnikiem, czyli rentownością operacyjną spadającą z 11% do niemal 40%.

 

PŁYNNOŚĆ

Wskaźniki płynności wyglądają dość stabilnie, jednak ich poziom jest zupełnie nieakceptowalny. Już pierwszy z nich, czyli wskaźnik płynności bieżącej, oscylując w przedziale 0,4-0,7 jest przynajmniej o połowę niższy od standardu, który wynosi 1,5-2,0. Odbiega tez znacznie od średniej branżowej dla handlu (sekcja G PKD) , która wynosi około 1,4.

 

SPRAWNOŚĆ DZIAŁANIA

W tym miejscu w pierwszej kolejności powinniśmy spojrzeć na wskaźnik rotacji zobowiązań w dniach (DPO, days payables outstanding), czyli średni teoretyczny czas spłaty zobowiązań. Poziom 157 dni w 2018 roku rośnie systematycznie do 446 dni w roku 2020. Ponieważ wskaźnik rotacji należności jest stabilnie niski (3-5), a wskaźnik rotacji zapasów nie rośnie aż tak gwałtownie (92-166 dni), cykl konwersji gotówki spada gwałtownie z -62 dni w 2018 roku do -275 dni w roku 2020. Nie może to być dobra wiadomość dla dostawców (czyli credit managerów) badających zdolność kredytową swojego klienta.

 

ZADŁUŻENIE

Przy wcześniej zauważonych ujemnych kapitałach własnych, nie możemy tutaj spodziewać się niczego dobrego. Obraz katastrofy dopełnia ta ostatnia grupa wskaźników. Imponująco wygląda zwłaszcza wskaźnik zadłużenia ogólnego, który pokazuje relacje kapitałów obcych do aktywów ogółem – wartość za 2020 rok to ponad 222%.

 

MODELE PREDYKCJI BANKRUCTWA (DYSKRYMINACYJNE)

Aplikacja eanaliza.pl udostępnia 5 polskich modeli predykcji bankructwa, które na podstawie danych historycznych określają prawdopodobieństwo upadku przedsiębiorstwa w przyszłości, w kolejnym okresie obrachunkowym. Wśród dostępnych modeli znajdują się: model A. Hołdy, model poznański, model E. Mączyńskiej, model B. Prusaka oraz model D. Hadasik. Tylko pierwszy z nich pokazuje wartości bezpieczne, ale nawet w tej sytuacji widać bardzo wyraźną i gwałtownie spadającą tendencję. Świadczy to jednoznacznie, ze zagrożenie niewypłacalnością wskazywane było przez wspomniane modele już w 2018 roku.

 

REKOMENDACJA LIMITU KREDYTOWEGO

Zawsze ciekawym zagadnieniem jest sposób wyznaczenia limitu kredytowego. Jednym ze sposobów jest skorzystanie z tzw. wskaźnika Wilcox’a (więcej w artykule tutaj). W prosty i czytelny sposób możemy sprawdzić jaki limit kredytowy możemy w miarę bezpiecznie zaoferować swojemu klientowi. Dla Go Sport wygląda to katastrofalnie, i już od 2018 wielkość rekomendacji jest ujemna.

 

MANIPULACJE KSIĘGOWE W SPRAWOZDANIACH

Dopełnieniem analizy finansowej jest model Beneisha, który daje nam wskazówkę czy ewentualnie możemy spodziewać się manipulacji księgowych w analizowanych sprawozdaniach finansowych. Jest to jedyny jasny punkt sprawozdań go Sport. Niestety nie zmienia to naszej ostatecznej oceny i wniosków co do potencjalnej niewypłacalności.

 

UPROSZCZONY MODEL SKORINGOWY

Właściwie na początku naszej analizy moglibyśmy przyjrzeć się uproszczonemu modelowi skoringowemu widniejącego w menu pod nazwą „Standing finansowy”. „Uproszczony” ponieważ nie bierzemy pod uwagę czynników jakościowych, czyli tych nie związanych z danymi finansowymi. Ale aplikacja eanaliza proponuje nam zestaw 10 wskaźników, z punktacją od 1 do 3 (im lepszy wynik tym więcej punktów), które w szybki sposób dają nam obraz właśnie standingu finansowego badanej firmy. Może to być dodatkowy syntetyczny punkt dla naszej oceny kredytowej. Oczywiście ocena jest bardzo mizerna i Go Sport dostaje, w skali od 0 do 30 punktów, zaledwie 6 w każdym badanym okresie.

 

Aplikacja eanaliza w pakiecie „Analityk” dostępna jest ze specjalnym 30%-owym rabatem dla wszystkich PICM Associate (PICMa), a więcej informacji mogą Państwo znaleźć na stronie PICM tutaj.

Powodzenia w analizach kredytowych!

265 czytano

Write a comment...

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.