Analizy

Ekonomia według Erdogana


W maju tego roku, prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, zszokował cały świat, a zwłaszcza ten ekonomiczny. W wywiadzie dla agencji Bloomberg podtrzymał swoją ekscentryczną teorię, jakoby to wysokie stopy procentowe napędzały inflację. Dyktator powiedział: „Teorie ekonomiczne nie wszędzie obowiązują, w przeciwieństwie do fizyki czy matematyki.” Po publikacji wywiadu Erdogana, turecka lira osiągnęła nowe historyczne dno względem dolara. Co ciekawe, od tego momentu do dzisiaj, kurs liry spadł dalej „zaledwie” o 5%, a inflacja, szybująca w ostatnim czasie do rekordowego poziomu 80% (przynajmniej ta oficjalna), od kilku miesięcy pozostaje w okolicach tej wartości. A może w myśleniu Erdogana jest trochę prawdy?

Do jakich nauk zaliczamy ekonomię? Ścisłych? Przecież zjawiska ekonomiczne opisujemy za pomocą liczb, liczymy zależności, wskaźniki, prawa, współczynniki, modele predykcyjne itd. Humanistycznych? Przecież wiele śledzonych wskaźników, zwłaszcza tych dotyczących koniunktury gospodarczej, opisujemy jako „nastroje”, przedsiębiorstw lub konsumentów. Mówimy o ludzkich potrzebach, użyteczności, dobrobycie, czy teraz, dobrostanie. Jak to się ma do wiarygodności i aktualności teorii ekonomicznych. A jak w tej sytuacji mają wyglądać nasze interpretacje zjawisk ekonomicznych oraz ich prognozy?

 

Teorie ekonomiczne i ich kwestionowanie

Tuż przed pandemią, największe na świecie banki centralne kończyły z polityką luzowania ilościowego. Panowało przekonanie, że wynalazek ten nie spowoduje wzrostu zagrożenia inflacją, samej inflacji, a przede wszystkim posłużył jako znakomity instrument reagowania na kryzys gospodarczy. Inflacja była stabilna, niska, i gdy tylko rozpoczęła się pandemia, długa lista bankierów centralnych państw rozwijających się (w tym polski NBP) ochoczo przystąpiło do drukowania pieniędzy na swoim podwórku. Czy nie słyszeliśmy stwierdzeń typu „pieniądz jest tani więc szkoda nie korzystać z okazji” lub „przy tanim pieniądzu dług nie jest problemem – wystarczy, że w długim okresie skonsumuje go wzrost PKB”? Bilanse banków centralnych puchły do nieznanych wcześniej rozmiarów a wszyscy byli zachwyceni cudowną możliwością walki z kryzysem, bez nadmiernego wysiłku w ramach polityki fiskalnej. No jak to? Przecież przez wiele dekad dominowało w ekonomii i biznesie przekonanie, że igranie z czymś tak nieokiełznanym jak pieniądz, prędzej czy później, sprowadza na igrających katastrofę. Ogromne i wzrastające zadłużenie USA oraz innych dużych państw Zachodu, w połączeniu z wielką ekspansją monetarną prowadzoną przez Fed i kilka innych najważniejszych banków centralnych w formie QE, to wedle dotychczasowych reguł mieszanina wybuchowa. Tymczasem, gospodarki rozwinięte stosujące QE po kryzysie 2008 roku nie implodowały pod ciśnieniem długów mimo wielkiego wzrostu podaży pieniądza. Ekonomiści nie docenili jednak faktu, iż inflację napędza nie tylko ilość pieniądza, ale szybkość jego krążenia w gospodarce. Jak to już nastąpiło – inflacja eksplodowała. Olbrzymie masy gotówki wygenerowane przez banki centralne zaczęły być wydawane. Wywołało to reakcję łańcuchową, zatory w łańcuchach dostaw, braki towarów, zakupy na zapas i zmianę podejścia w logistyce z „just in time” na „just in case”. Firmy, reagując na zwiększony do niebotycznych rozmiarów popyt konsumencki, gromadziły zapasy na skalę wcześniej nie widzianą. Niezaspokojony popyt przy niewystarczającej podaży spowodował ruch cen w górę, zgodnie z …. prawem popytu i podaży, jednej z fundamentalnych zasad w ekonomii.

 

To czym właściwie jest ekonomia?

Ekonomii nie można zrozumieć bez znajomości historii. Ta zaś jest ściśle związana z rzeczywistym światem, praktyką, a więc z konkretną działalnością gospodarczą ludzi. To z kolei znajduje swoje odzwierciedlenie w naukowej myśli ekonomicznej, czyli teoriach ekonomicznych. Obserwując bowiem działalność gospodarczą człowieka, co jest przecież wypadkową jego świadomych postaw związanych z wytwarzaniem, podziałem i wymianą dóbr służących zaspokojeniu jego potrzeb, w pierwszej kolejności gromadzimy wiedzę ekonomiczną, a później przeradza się ona w naukową myśl ekonomiczną. Natomiast jeśli ta wiedza pozwala człowiekowi świadomie oddziaływać na całą działalność gospodarczą, to również naukowa myśl ekonomiczna zwrotnie oddziałuje na swoje podłoże jakim jest działalność gospodarcza człowieka. Zachodzi sprzężenie zwrotne, które oznacza, że jeśli świat podlega procesowi nieustannych zmian, to także zmieniać się musi się ekonomia. Ekonomia zmienia się nieustannie od wieków, rozszerzając i dynamizując obszar swoich dociekań.

 

Jeśli wiedza pozwala człowiekowi świadomie oddziaływać na całą działalność gospodarczą, to również naukowa myśl ekonomiczna zwrotnie oddziałuje na swoje podłoże jakim jest działalność gospodarcza człowieka.

 

I druga istotna kwestia. Ekonomia jest nauką społeczną, a nie ścisłą. Ekonomia posługując się aparatem matematycznym (tabelkami i wykresami) nie jest nauką ścisłą. Decyduje o tym głównie przedmiot badania. Ekonomia zajmuje się rzeczywistością wytworzoną przez człowieka. Nie znaczy to jednak, że może być irracjonalna, tylko dlatego, że irracjonalne są czasami ludzkie zachowania. Przecież w socjologii człowiek jest elementem społeczeństwa i znajduje się pod jego wpływem w przeróżnych dziedzinach życia. W ekonomii, która opiera się na założeniach indywidualizmu, człowiek jest samodzielną jednostką, która racjonalnie podejmuje swoje decyzje niezależnie od różnych uwarunkowań. Czyni to jednostkę niezależnym podmiotem podejmowanych działań. W ujęciu tym ład społeczny kształtuje się samorzutnie i mówimy tu o tzw. niewidzialnej ręce rynku.

 

Gdyby nie było ludzi, prawa fizyki i chemii działałyby nadal, a prawa ekonomii nie.

 

Ekonomia stoi razem w rzędzie z socjologią i psychologią, a nie matematyką i fizyką. Ekonomia jest bowiem nauką badającą zachowania ludzkie, społeczne, socjalne. Wszystkie zjawiska gospodarcze wynikają z działań ludzkich. Zmiany cen, wzrost i spadek bezrobocia, wysokość produkcji. Wszystko to wynika z decyzji i działań podejmowanych przez ludzi. Gdyby nie było ludzi, prawa fizyki i chemii działałyby nadal, a prawa ekonomii nie. Od nauk stricte humanistycznych odróżnia ją to, że poza opisywaniem rzeczywistości poprzez postrzeganie faktów jako ilustrację szerszych procesów, posiada ona aspirację do tworzenia teorii wyjaśniających rzeczywistość społeczną. Nierzadko próbuje tego dokonywać na wzór nauk przyrodniczych, gdzie stosuje się model nomologiczno-dedukcyjny (model ND). Oznacza to, że wszelkie ogólne prawa wzbogacone muszą być o ścisłą treść empiryczną. Model ND to formalizacja ogólnego schematu naukowego wnioskowania, zaproponowana przez Carla Hempla i Paula Oppenheima w 1948 r. Model ten opisuje w sposób możliwie najbardziej ogólny sposób rozumowania, który ma miejsce przy próbach naukowego wyjaśniania zjawisk i obserwacji. Model ten jest swoistym uogólnieniem prób logicyzacji procesu generowania i stosowania teorii naukowych. W uproszczeniu, wyróżnia on zjawisko (fenomen), który podlega wyjaśnieniu – nazywany eksplanandum, oraz teorię, wyjaśniającą opisywany fenomen – nazywaną eksplanansem. Model ND można też przeprowadzać w drugą stronę. A zatem, z logicznego punktu widzenia, przewidywanie i wyjaśnianie są dokładnie takimi samymi procesami, tylko prowadzonymi w innym kierunku. Czy jednak możliwe jest zastosowanie tego rozumowania w naukach społecznych, takich jak ekonomia? Prawdę mówiąc takie podejście napotyka kilka istotnych problemów, które wymagają dłuższego zastanowienia. Rzeczywistość badana przez ekonomię, wyróżnia się pewnymi cechami odróżniającymi ją od środowiska, które jest przedmiotem nauk przyrodniczych. A mówimy na przykład o tym:

  • rzeczywistość społeczna bywa nieprzewidywalna i nierzadko trudno jest odnaleźć jednoznaczną przyczynę zachodzących zjawisk,
  • fakty społeczne nie są jak reakcje chemiczne, mogą przebiegać w różny sposób,
  • powyżej wymienione fakty sprawiają, że w naukach społecznych trudno jest tworzyć pewne przewidywania na temat przyszłych zdarzeń,
  • nie wszystkie dane da się uchwycić za pomocą liczb i bardzo problematyczne staje się zmierzenie każdego zjawiska ekonomicznego.

 

Jak zatem interpretować rzeczywistość?

Czy wszelkie prognozy ekonomiczne skazane są zatem na niepowodzenie? A każda dekada może przynieść podważanie dotychczas obowiązujących teorii? Dodajmy, teorii, które wynikają z badań empirycznych, czyli z praktyki, rzeczywistości. Skoro ekonomia to nauka społeczna, kluczowym jest zrozumienie jak zachowują się społeczeństwa. To tam należy szukać odpowiedzi na to co będzie się działo w ekonomii. Analizowanie trendów i danych jest ważne, ale założenia przystające do rzeczywistości sprzed dekady, jutro mogą okazać się zupełnie nietrafione.

Z drugiej strony arytmetyka jest konieczna, zawsze działa i będzie działać. „There is no free lunch”, nie ma wydawania pieniędzy bez źródeł finansowania, nie ma zadłużania się w nieskończoność bez konsekwencji. Bilans musi się równoważyć, konto księgowe zamykać, a rachunkowość kreatywna zawsze kończy się katastrofą.

 

Arytmetyka jest konieczna, zawsze działa i będzie działać. „There is no free lunch”, nie ma wydawania pieniędzy bez źródeł finansowania, nie ma zadłużania się w nieskończoność bez konsekwencji.

 

Aby dobrze interpretować wskaźniki ekonomiczne należy je dobrze rozumieć, tzn. jak powstają, z jakich danych się biorą, jak są liczone itd. Wskaźnik sentymentu nie zawsze jest tylko zebraniem odczuć badanych. Czasami są tam realne dane, ale zebrane w pośredni sposób. I na odwrót. Porównywanie twardych danych ze wskaźnikami mówiącymi o odczuciach nie zawsze ma sens. Ludzie ulegają wpływom otoczenia i to co robią faktycznie, podejmując decyzje zakupowe, może być zupełnie różne od deklarowanych chęci.

Teorie ekonomiczne ewoluują, bo ewoluuje otaczająca nas rzeczywistość. Nie należy jednakże podważać sprawdzonych prawd zbyt szybko, zbyt koniunkturalnie, pod wpływem wydarzeń o krótkim horyzoncie czasowym. Oczywiście należy być otwartym na nowe poglądy. Nie zapominajmy jednak szanować starych.

Bo jak mówił Einstein “Umysł jest jak spadochron. Najlepiej działa wtedy, kiedy jest otwarty.” …

 

92 czytano

Write a comment...

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *