Analizy

W nowym 2023 roku liczy się WARTOŚĆ!


Kryzys pandemii covid-19, kryzys uchodźczy, kryzys energetyczny, kryzys żywnościowy, kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny, kryzys ukraiński, kryzys zadłużeniowy, kryzys w łańcuchach dostaw – to są warunki w jakich działał, działa i najprawdopodobniej będzie działał biznes w Polsce i na całym świecie. To również niełatwe środowisko dla zarządzających należnościami handlowymi, czyli credit managerów. Dlatego hasłem tegorocznej konferencji Credit Risk było „Biznes w czasach kryzysów”. A jak będzie w 2023 roku? Wygląda na to, że nadchodzące miesiące upłyną pod hasłem „WARTOŚĆ”, a dokładniej trzy wartości: WARTOŚĆ pieniądza, WARTOŚĆ firm i WARTOŚĆ ludzi (pracowników). Oto dlaczego.

W badaniu, które przeprowadziliśmy przed konferencją Credit Risk, inflacja została wymieniona na pierwszym miejscu jako zjawisko, które ma największy obecnie wpływ na gospodarkę i funkcjonowanie firm w Polsce. Trwający już prawie dwa lata okres, gdzie podstawowa miara wzrostu cen, tj. CPI, rośnie i jest znacznie powyżej zakładanego przez NBP celu inflacyjnego (2,5% +/- 1p.p.), dewaluuje oszczędności. WARTOŚĆ przechowywanego pieniądza spada w dramatycznym tempie. Rosnące ceny zjadają oszczędności w dwójnasób. Po pierwsze to zwykła zasada zmiennej wartości pieniądza w czasie, która powoduje iż za zasoby gotówki na rachunkach bankowych możemy kupić coraz mniej dóbr i usług. Po drugie, kupując po coraz wyższych cenach, konsumujemy coraz więcej zgromadzonych wcześniej zasobów owej gotówki. Proces ten widać bardzo wyraźnie nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. Tzw. stopa oszczędności (ang. saving rate), obliczona zwykle poprzez podzielenie miesięcznej kwoty oszczędności przez miesięczny dochód rozporządzalny, po chwilowym wzroście w 2020 roku (olbrzymie transfery socjalne spowodowane pandemią COVID-19), ponownie wraca do tendencji malejącej. Widać to szczególnie u konsumenta amerykańskiego, gdzie obecne 2,5% to najniższy wskaźnik w historii i dramatycznie poniżej tego z czasów pandemii (około 30%).

Co zatem dzisiaj i w niedalekiej przyszłości może ochronić WARTOŚĆ oszczędzanego pieniądza? Jedna z odpowiedzi wydaje się dość staroświecka – złoto. Z opublikowanego w listopadzie przez Światową Radę Złota raportu na temat sytuacji na rynku złota w III kwartale 2022 r. wynika, że banki centralne kupiły w III kwartale br. ponadprzeciętną ilość złota wynoszącą 399 ton. Stanowi to rekord od 1967 roku, czyli od 55 lat. Jeżeli spojrzymy na cenę żółtego kruszcu, to po kilku latach znacznego wzrostu (+66% pomiędzy 2018-2020), cena za uncję jest w trendzie bocznym ($1700-$2000) od dwóch lat. Trochę inaczej wygląda to oczywiście w naszej walucie. Ostatnie dwa lata to systematyczny „marsz w górę”, z około 6000 zł za uncję do 8000 zł teraz. Według Bloomberg Intelligence, złoto będzie najlepszym produktem inwestycyjnym w 2023 roku. Stanie się tak ponieważ „banki centralne przestawiają się na luzowanie po agresywnych cyklach zacieśniania, które zdefiniowały ten rok i ograniczyły akcję cenową złota” – zakomunikował Bloomberg Intelligence w swojej prognozie.

Ekonomicznym sensem istnienia każdego przedsiębiorstwa jest zwiększanie jego wartości. Zysk jest dla tego celu narzędziem. To rentowność ma generować gotówkę, która z kolei tworzy WARTOŚĆ, co bezpośrednio widzimy w jednej z najpopularniejszych metod wyceny przedsiębiorstwa, tj. zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF, ang. Discounted Cash Flow). Niestety częściowe wyniki finansowe za ten rok pokazują, dość oczekiwaną, erozję we wskaźnikach rentowności dla właściwie wszystkich branż gospodarki. Oczywiście są wyjątki, jak transport czy branża HoReCa. Presja kosztowa jest wyraźna, a możliwości szukania oszczędności powoli się kończą. Patrząc dalej na tegoroczne finanse, niepokojące są również wskaźniki zadłużenia, czyli relacja zobowiązań ogółem do aktywów całkowitych. Widać wyraźne tendencję dynamicznego przyrostu kapitału obcego. Pocieszającym jest fakt, iż nadal poziom mniejszy niż 50% tego wskaźnika nie jest generalnie niepokojący i daleki od ogólnie przyjętego standardu nieprzekraczającego 60%. Oczywiście mówimy tutaj o zagregowanych danych finansowych publikowanych przez GUS. Sytuacja konkretnych firm może być bardzo różna, jak na przykład głośne ostatnio medialnie kłopoty z zadłużeniem giganta handlowego CCC.

Najbliższe miesiące pokażą, które firmy dostarczają na rynek odpowiednio wartościowe produkty i usługi aby zwiększyć ich cenę a przez to zachować swoje marże i nadal kreować WARTOŚĆ jako przedsiębiorstwo. Niestety wiele z nich tego nie dokona co widać ze zwiększających się statystyk niewypłacalności. Publikowany przez PICM indeks ryzyka bankructw w branżach (PICM Risk Index©) ewidentnie pokazuje bardzo duże ryzyko upadłości, zwłaszcza dla firm budowlanych i przemysłowych. Analizując profil kredytowy swoich klientów, każdy credit manager będzie musiał, jak nigdy wcześniej, brać pod uwagę tzw. siłę przetargową, zarówno wobec dostawców jak i odbiorców. Umiejętność odpowiednich negocjacji będzie niezbędną kompetencją nie tylko działów zakupów i sprzedaży, ale także finansów, w tym kontroli kredytowej.

Kryzys w jaki wchodzimy, a wszystko na to wskazuje, w przyszłym roku, będzie zdecydowanie inny od poprzednich pod jednym względem: niskiego bezrobocia. Walka z inflacją zawsze odbywała się kosztem utraty miejsc pracy na ogromną skalę. Oczywiście teraz też tak będzie, jednak problemy demograficzne są i będą przyczyną niedoboru pracowników a nie miejsc pracy. Wyzwanie jest inne – Jak pozyskać i utrzymać pracownika, który jest wartościowy? Jak doskonalić umiejętności tych, którzy już tu są, tzn. zwiększać ich WARTOŚĆ dla organizacji aby mogli radzić sobie jeszcze lepiej z wyzwaniami teraźniejszości? Według opublikowanego w ostatnich dniach raportu firmy rekrutacyjnej LMC Polska „Podsumowanie i wyzwania HR 2022/2023”, mimo nadchodzącego spowolnienia gospodarczego, firmy nadal będą musiały mierzyć się z problemami przy rekrutowaniu pracowników. Z kolei badanie Monitor Rynku Pracy Randstad Polska pokazuje, że rozwój pracowników będzie kluczowy w 2023 roku. Pierwszy raz w historii badania, dwa motywatory do zmiany pracy – wyższa pensja oraz rozwój osobisty – miały po tyle samo wskazań wśród ankietowanych: 44%. Dlatego pracodawcy powinni wiedzieć, czego chcą się uczyć ich pracownicy i jak chcą się tego uczyć. Gdy zaś to firma opłaca szkolenia, wtedy popularnością cieszą się kursy, z których nabytą wiedzę czy umiejętności pracownicy wykorzystują „tu i teraz”, w pracy u danego pracodawcy. Jak komentuje we wspomnianym raporcie Agata Pelc, dyrektor zarządzająca Wellbeing Institute, skuteczny rozwój to dzisiaj kompleksowość i elastyczność. Nie ulega wątpliwości, że podnoszenie wartości pracowników dla ich organizacji będzie w przyszłym roku kluczowe dla ich sukcesu.

I to są właśnie powody, dlaczego w przyszłym roku zapraszam Państwa na dwie konferencje w Polsce oraz jedną w Grecji: tradycyjny Credit Risk w Krakowie, nowy Credit Forum w Sopocie oraz FECMA Pan-European Credit Congress w Atenach. Rozszerzamy również ofertę szkoleniową PICM o kompleksowy program certyfikacji dla credit controllerów oraz credit managerów pod nazwą PICM Professional©.

W międzyczasie zapraszam do świąteczno-noworocznej lektury najnowszego wydania Credit Manager Magazine!

77 czytano

Write a comment...

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *