Makroekonomia

Trendy w gospodarce światowej na 2022 rok


Początek roku skłania zwykle do zastanawiania się nad tym, co przyniesie nowy rok. Poniżej subiektywnie wybrane trendy i zjawiska, które mogą być kluczowe dla  kształtowania się koniunktury w gospodarce światowej w 2022 r.

Należy zacząć oczywiście od sytuacji epidemicznej. Od dwóch lat aktywność na świecie faluje w rytm wyznaczony przez pandemię. Rok 2022 zaczyna się od globalnej ekspansji bardziej zakaźnego, jednak prawdopodobnie mniej zjadliwego, wariantu Omikron. Choć w wielu krajach silnie rosną zachorowania na COVID-19, to liczba hospitalizacji i zgonów pozostaje często wyraźnie mniejsza niż w poprzednich falach pandemii, zwłaszcza w krajach, w których wskaźniki zaszczepienia populacji pozostają wysokie. Optymiści liczą na to, że w 2022 roku pandemia przekształci się w endemię, która już w dużo mniejszym stopniu wpływać będzie na aktywność gospodarczą na świecie. Jednak patrząc realistycznie, aktualna sytuacja epidemiczna w wielu krajach pozostaje wciąż trudna i ciąży na aktywności gospodarczej w wielu sektorach, a niepewność dotycząca dalszej sytuacji epidemicznej jest wysoka.

Dzisiaj równie często jak o pandemii dyskutuje się o wysokiej inflacji, z którą zmagają się praktycznie wszystkie duże gospodarki. W Stanach Zjednoczonych inflacja osiągnęła poziom najwyższy od 4 dekad, a w strefie euro jest najwyższa w historii tej unii walutowej. Źródłem wzrostu inflacji jest przede wszystkim silny wzrost cen surowców na rynkach światowych, zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw oraz szybki wzrost popytu gospodarstw domowych, które otrzymały hojne wsparcie od rządów w trakcie pandemii i są beneficjentami poprawiającej się sytuacji na rynkach pracy. To, czy inflacja na świecie w 2022 roku spadnie, pozostaje jednym z częściej dyskutowanych tematów, nie tylko przez ekonomistów. Czy tak się stanie, będzie zależało przede wszystkim od tego, czy czynniki aktualnie podwyższające inflację ustąpią oraz od koniunktury na świecie, na którą będzie oddziaływać polityka głównych banków centralnych. Wpływ na inflację, zwłaszcza w krajach UE, będzie mieć również prowadzona polityka klimatyczna, która jest jednym z czynników podwyższających obecnie ceny energii.

Kolejnym trendem definiującym koniunkturę na świecie w 2022 r. będą ceny surowców, w tym zwłaszcza energetycznych. W ubiegłym roku ceny ropy naftowej wzrosły o połowę, a ceny gazu w Europie aż sześciokrotnie. Wzrost cen wynikał z silnego popytu w gospodarce światowej, który napotkał ograniczenia podażowe, związane w szczególności z limitami wydobycia ropy naftowej przez państwa OPEC czy obniżonym transferem gazu do Europy z Rosji. Strukturalnym czynnikiem oddziałującym w kierunku niższej podaży części surowców jest również ograniczanie inwestycji w sektorze wydobywczym związane z zazielenianiem gospodarek. Wskutek silnego wzrostu cen surowców energetycznych, a także rosnących cen uprawnień do emisji CO2, ceny energii w krajach Unii Europejskiej są blisko 30 proc. wyższe niż rok wcześniej. Wyższe ceny energii nie tylko oddziałują w kierunku pogorszenia sytuacji finansowej gospodarstw domowych, ale także zwiększają koszty działalności przedsiębiorstw, co będzie miało efekt w postaci niższej dynamiki PKB. Dalsze kształtowanie się cen surowców będzie zależeć w dużym stopniu od światowego wzrostu gospodarczego, a także od tego, jak będzie się zmieniać podaż surowców, a ta będzie uzależniona w szczególności od polityki państw eksportujących surowce i od polityki klimatycznej.

 

Światowy wzrost gospodarczy będzie w dużym stopniu zależał od polityki pieniężnej głównych banków centralnych, w tym Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (Fed) i Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

 

Światowy wzrost gospodarczy będzie natomiast w dużym stopniu zależał od polityki pieniężnej głównych banków centralnych, w tym Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (Fed) i Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Banki te w czasie kryzysu pandemicznego w 2020 r. dokonały silnej ekspansji monetarnej, co uratowało gospodarki USA i strefy euro od całkowitego załamania i długotrwałej recesji. Jednak rachunkiem za to jest dzisiaj podwyższona inflacja. Jeśli chodzi o Fed, to w czasie pandemii uruchomił on programy skupu aktywów na niespotykaną wcześniej skalę, zwiększając swoją sumę bilansową o około 4,6 biliona dolarów (ok. 22 proc. PKB), co pozwoliło utrzymać niskie rentowności amerykańskich obligacji. W ostatnich miesiącach Fed dokonuje jednak jastrzębiego zwrotu. Dzisiaj oczekuje się, że Fed w marcu 2022 r. zakończy program skupu aktywów, po czym dokona trzech, czterech podwyżek stóp procentowych. Jednak w sytuacji bardzo niskiego bezrobocia, które pod koniec 2021 r. spadło poniżej 4 proc., ostateczna skala podwyżek będzie zależała przede wszystkim od kształtowania się inflacji. Rezerwa Federalna deklaruje, że jest przygotowana, aby nie dopuścić do jej utrwalenia się na podwyższonym poziomie.

Podobnie jak Fed, EBC w trakcie pandemii również silnie poluzował politykę pieniężną. Jednak odbudowa koniunktury w strefie euro trwa wolniej niż w Stanach Zjednoczonych a bezrobocie jest prawie dwukrotnie wyższe. Dopiero pod koniec 2021 r. poziom aktywności gospodarczej w strefie euro prawdopodobnie osiągnął poziom sprzed pandemii (a więc pół roku później niż w przypadku Stanów Zjednoczonych), a w wielu jej gospodarkach, w tym np. w wysoce zależnej od turystyki Hiszpanii, jest wciąż wyraźnie niższy niż przed pandemią. Inflacja w strefie euro dwuipółkrotnie przewyższa cel inflacyjny EBC (wynosi 5 proc. wobec celu na poziomie 2 proc.), jednak za połowę inflacji odpowiadają ceny energii. Mając zapewne w pamięci przedwczesne zacieśnienie polityki pieniężnej po globalnym kryzysie finansowym, EBC wciąż prowadzi akomodacyjną politykę pieniężną, utrzymując stopę depozytową na ujemnym poziomie. Zapowiada jednocześnie utrzymanie programu skupu aktywów przez cały 2022 r., choć będzie stopniowo zmniejszać jego skalę. Obecnie oczekuje się, że EBC podwyższy stopy procentowe dopiero w 2023 r. Tymczasem w 2022 r. EBC będzie dalej starał się sprostać kwadraturze koła, jaką jest pogodzenie potrzeb gospodarek należących do wspólnego obszaru walutowego, które ze względu na inną sytuację koniunkturalną oraz strukturalną (w tym – w zakresie poziomu długu publicznego czy poziomu bezrobocia) są zróżnicowane.

Równie ważna dla światowej koniunktury jak polityka banków centralnych będzie polityka fiskalna. W wyniku pandemii nastąpił silny wzrost wydatków publicznych, przy czym struktura impulsu fiskalnego różniła się między Stanami Zjednoczonymi a strefą euro. W tej pierwszej gospodarce uruchomione zostały transfery pieniężne do gospodarstw domowych. W tej drugiej, wsparcie koncentrowało się na programach wspierających utrzymanie zatrudnienia. Choć dzięki ekspansji fiskalnej udało się uchronić te gospodarki (i gospodarkę globalną) przed długotrwałą recesją i trwałym wzrostem bezrobocia, to silnie wzrósł dług publiczny, przekraczając w Stanach Zjednoczonych 130 proc. PKB i zbliżając się do 100 proc. PKB w strefie euro. W związku z tym, jak również z odbudową aktywności po kryzysie pandemicznym, impuls fiskalny będzie prawdopodobnie stopniowo wycofywany, choć najprawdopodobniej będzie to realizowane stopniowo, tak aby nadmiernie nie schłodzić koniunktury.

 

Koniunkturę na świecie oraz inflację w 2022 r. determinować będą w dużym stopniu  tzw. zaburzenia podażowe w globalnych łańcuchach dostaw.

 

Koniunkturę na świecie oraz inflację w 2022 r. determinować będą w dużym stopniu  tzw. zaburzenia podażowe w globalnych łańcuchach dostaw. Pandemia wywołała zmiany w strukturze konsumpcji, przesuwając popyt z usług w kierunku towarów. Zmiany te były widoczne szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie popyt gospodarstw domowych na dobra trwałego użytku, który był stymulowany transferami fiskalnymi jest obecnie ponad 20 proc. wyższy niż przed pandemią. Silny popyt na towary ze Stanów Zjednoczonych rozlał się na inne gospodarki, co napotkało ograniczenia podażowe związane w dużym stopniu z pandemią (zamknięcia fabryk, portów, niedobory pracowników i kontenerów w transporcie). Pojawiły się braki materiałów i komponentów, takich jak półprzewodniki, które są używane w produkcji samochodów, a także silnie wzrosły ceny frachtu. Obecnie oczekuje się, że zaburzenia w globalnych sieciach podaży będą stopniowo ustępować. Jednak ze względu na swoją skalę prawdopodobnie utrzymają się przez cały rok, zwłaszcza, że wysoka zakaźność wariantu Omikron może powodować częste zamykanie portów i fabryk w krajach Azji Południowo-Wschodniej, które prowadzą politykę „zero-Covid” (w tym w Chinach).

Odnosząc się do Chin, to już od wielu lat mówi się o ryzyku poważnego spowolnienia wzrostu gospodarczego w tej gospodarce. Jednak obecnie nad gospodarką Chin pojawiło się szczególnie dużo ciemnych chmur. Wciąż oczekuje się, że w 2022 r. wzrost gospodarczy w Chinach pozostanie wysoki na tle innych gospodarek (będzie on zbliżony do 5 proc.), ale będzie on dalej podlegać procesowi strukturalnego spowalniania. Chiny muszą się bowiem zmierzyć z poważnymi wyzwaniami, związanymi choćby ze starzejącą się ludnością, spowalniającą dynamiką produktywności, dekarbonizacją gospodarki, czy też ograniczeniem długu, który liczony dla całej gospodarki jest zbliżony do 300 proc. PKB. Jednym z głównych ryzyk dla chińskiej gospodarki w 2022 r. jest możliwość głębokiego załamania na rynku nieruchomości. Udział sektora nieruchomości i powiązanych z nim usług w PKB Chin jest szacowany na blisko 30 proc. W efekcie załamanie na chińskim rynku nieruchomości mogłoby prowadzić do silnego spowolnienia wzrostu PKB, ale również zagrozić stabilności finansowej, a przez to negatywnie wpłynąć na koniunkturę globalną. Choć powiazania finansowe Chin z resztą świata są ograniczone, to Chiny mają ok. 12 proc. udziału w globalnym imporcie oraz są jednym z głównych silników światowej gospodarki, odpowiadając za ok. 25 proc. globalnego wzrostu PKB.

 

Dostępne na początku 2022 r. prognozy wskazują, że w gospodarce światowej w bieżącym roku utrzyma się relatywnie korzystna koniunktura.

 

Podsumowując, dostępne na początku 2022 r. prognozy wskazują, że w gospodarce światowej w bieżącym roku utrzyma się relatywnie korzystna koniunktura. Dynamika PKB będzie jednak wyraźnie niższa niż w 2021 r., kiedy to trwało silne ożywienie gospodarcze. Niepewność pozostaje wysoka i występuje sporo ryzyk, których materializacja może doprowadzić do niższego wzrostu na świecie.

 


 

Write a comment...

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.